Cewka zapłonowa

ilnik oparty na cyklu Atkinsona znalazł zastosowanie na przykład w samochodach hybrydowych Toyoty z napędem Hybrid Synergy Drive: Priusie, Aurisie Hybrid, Yarisie Hybrid, pierwszym seryjnie produkowanym hybrydowym SUVie - Fordz

Dodane: 02-09-2016 15:39
Cewka zapłonowa

Silnik oparty na cyklu Atkinsona

Cykl Atkinsona
Wykres obiegu Atkinsona

Silnik Atkinsona ? rodzaj układu pracy silnika spalinowego wynalezionego przez Jamesa Atkinsona w 1882.

Silnik oparty na cyklu Atkinsona znalazł zastosowanie na przykład w samochodach hybrydowych Toyoty z napędem Hybrid Synergy Drive: Priusie, Aurisie Hybrid, Yarisie Hybrid, pierwszym seryjnie produkowanym hybrydowym SUVie - Fordzie Escape Hybrid oraz w Hondzie Jazz Hybrid.potrzebny przypis
Charakterystyka i parametry

Silnik pracujący w cyklu Atkinsona ma lepszą sprawność w zakresie średnich obrotów. Różnica w stosunku do tradycyjnego cyklu spalinowego silnika czterosuwowego (Cykl Otta) polega na tym, że kiedy zaczyna się suw sprężania, zawory są wciąż otwarte. Zamykają się z pewnym opóźnieniem, dlatego suw sprężania zostaje wyraźnie skrócony. Nie sprzyja to uzyskiwaniu dużej mocy maksymalnej, ale taki zabieg bywa stosowany, gdy priorytetem jest obniżenie zużycia paliwa oraz większa sprawność podzespołu.

Obieg Atkinsona cechuje to, że suwy ssania, sprężania, pracy oraz wydechu, odbywają się w trakcie jednego cyklu ruchu tłoka. Drugą cechą charakterystyczną jest też to, że pojemność cylindra przed suwem sprężania nie jest równa objętości cylindra po suwie pracy, a suw pracy jest dłuższy od suwu sprężania, co powoduje lepsze wykorzystanie energii spalin i wzrost sprawności (w stosunku do cyklu pracy Otto)
Silnik Atkinsona z wirującym tłokiem
Silnik Atkinsona z wirującym tłokiem

Cykl Atkinsona jest używany w silnikach z wirującym tłokiem.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_Atkinsona


zakup wielu precyzyjnych, mechanicznych części

Któż z nas nie marzy o dodatkowej dawce koni pod maska swojego samochodu? Powszechnie przecież wiadomo, ze to właśnie moc silnika jest jedna z kluczowych kwestii, jeśli chodzi o satysfakcję z jazdy samochodem. Jest bardzo wiele możliwości podniesienia osiągów w samochodzie. Jedną z mniej inwazyjnych metod jest chiptuning. Przynosi on relatywnie wysokie efekty w stosunku do nakładu kosztów, jakie musimy ponieść w celu dokonania takiej modyfikacji. Nie jesteśmy narażeni na zakup wielu precyzyjnych, mechanicznych części. Oczywistym tego następstwem jest także brak potrzeby pozostawiania samochodu w specjalistycznym serwisie na długie dni. Należy jednak pamiętać, ze chiptuning to poważna ingerencja w mechanikę naszego pojazdu. Zmiana oprogramowania sterującego silnikiem powoduje diametralną zmianę charakterystyki jego pracy. Fabryczne oprogramowanie silnika stanowi najlepszy kompromis pomiędzy mocą, charakterystyką krzywej momentu obrotowego a także cech takich jak oszczędność, czy trwałość. Decydując się na chiptuning musimy mieć świadomość tego, ze kompromis ten zostanie teraz mniej lub bardziej zachwiany. Wzrośnie moc, ale na pewno odbędzie się to kosztem spalania. Być może także elastyczności. Modyfikacja taka musi być zatem przemyślaną decyzją. W przeciwnym bądź razie, może czekać nas pasmo negatywnych niespodzianek.


Co zrobić z rozbitym samochodem?

Co zrobić z samochodem, który nie nadaje się do użytku? Najłatwiej - sprzedać firmie, która skupuje takie pojazdy.

Takich ofert na rynku nie brakuje - jeżeli twoje auto zaliczyło wypadek i nie opłaca się go naprawiać, warto z takiej opcji skorzystać. Zawsze trochę pieniędzy wpadnie nam do kieszeni. Gdy auto jest już niesprawne i nie chcemy go naprawiać, też możemy wybrać takie rozwiązanie.

Takie firmy najczęściej po kupieniu takiego rozbitego samochodu wykorzystują części, które są jeszcze sprawne, by je sprzedać. Można oczywiście zrobić to samodzielnie, ale po pierwsze - trzeba posiadać minimum wiedzy mechanicznej, po drugie - wymaga to czasu i dostępu do kanałów sprzedaży. Na małą skalę (jednego samochodu) może tez się zwyczajnie nie opłacać. Dlatego warto dobrze się nad tym zastanowić. Jeżeli mamy żyłkę majsterkowicza i znamy się trochę na samochodach - warto samemu sprzedać to, co z naszego aut zostało. Jednak jeżeli nie mamy o tym pojęcia - lepiej sprzedać uszkodzony samochód.